Wiec czasem sobie siedzimy i gramy, czy uda sie nagrac dwa kawalki? Mam juz fenomenalne pomysly, jeden kawalek pod roboczym tytulem "Gangsterzy z Bialej" juz jest zgrany w formie demowki--na--zywca. Mysle ze udalo mi sie odnalezc wlasna formule gry - przepis laczacy wiele stylistycznych niuansow ze swierzym polotem, nazwalem to action-music, muzyka opisowa, czy jakos tak, muzyka projekcyjna - to chyba najlepsza nazwa...
EKszyn Mjuzikk
Art rock to na pewno nie jest, blizej temu do muzy Badalamentiego, i calej tej Lynczowskiej gorskiej eskapady, kreta, zagubiona autostrada...
wtorek, listopad 28, 2006
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 komentarze:
Prześlij komentarz