sobota, listopad 05, 2005

Widzialem UFO



Ostatnia fotka ktora zrobilem w pewna dziwna i bardzo mrozna niedziele, poczatek jesieni, gdzies w okolicach lotniska. Gorzka czekolada. rower. deszcz, zamarzniete dlonie na raczkach hamulcow. katar i zapomnienie...

UFO - objekty, zalazki energii przenikajacej nasza czaso-przestrzen, w lipcu widzialem na wlasne oczy cos dziewnego, i mozna to nazwac kontaktem z niematerialnym jestestwem, byla noc, nad drzewami unosila sie bardzo jasna luna, przypominajaca znajdujaca sie w ruchu, zapalona husteczke, zupelnie jak na swiadectwach znajdujacych sie na stronie fundacji Nautilus, heh moze jestem szczesliwcem, wybrancem, a moze to przypadek. Wykluczam ze byl to samolot, fosforyzujaca wrona, ptak, nietoperz albo spadajaca gwiazda - ten swoisty 'blysk' znajdowal sie kilka metrow nademna, i pojawil sie na 2-4 sekundy, po czym zniknal, i przepadl bez wiesci. Ciekawe doznania, ale jakos boje sie kontaktu pierwszego stopnia z obcymi - moja zmora jest nastepujacy obraz / sytuacja:

[-pozna noc, leze w lozku, pograzony wczesniej w przepastnym mroku pokoj zaczyna wypelniac trupio-blada poswiata, obcy wchodza przez otwarte okno]

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

hmmmm...

Anonimowy pisze...

;]

imra pisze...

wiesz co mam ten sam problem, tej samej sytuacji sie boje,nie widzialem ufo i nie wieze w niego, to co ludzie widza jako latające spodki to energia.Jak bylem mniejszy opowiedziano mi taka historie o ufo i mam 16 lat i dalej sie boje.Jak chcesz to pisz to se pogadamy mellonmellon@op.pl