Znowu.
Skrecilem za zabami, nad nieobecnym sklepikiem z nutami czarownie zachodzilo slonce.
Tak.
Niestarczylo na ulubione oliwki, w kieszeni 2:19.
Zielony, brodaty wloczykij, srebrzyl wzrokiem cala moja lekka dusze, a kiedy odchodzil, robil to miekko, na znak czekolady przylepionej do podniebienia.
Kazdy nosi w sobie hermetyczne pudelko, cedrowe i pachnace, pudelko skondensowanego czasu, wymyslonego spokoju, polysk cukierkow malinowych.
poniedziałek, sierpień 08, 2005
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

1 komentarze:
Cosa dire di più su Jesienna Efemeriada ? Credo che hai reso bene l'idea! Ti potrebbe interessare un sito su scommesse sportive ? Facci un salto e vedi se trovi qualcosa di interessante! Troverai solamente scommesse sportive .
Prześlij komentarz