poniedziałek, sierpień 01, 2005

Gucci-Gucci-Gucci-Shit

Z wielka konsekwencja patrze na nasza rodzima, upstrzona iluzyjnymi sloganami realnosc, analiza owej realnosci w mojej glowie nie moze pozostac bez echa, i niemych frazesow untemperowanych swoistym absurdem, ktorego przeciez tak pelno jest dookola. Bede tutaj opisywal absurdalne sytuacje, ktorych jestem czynnym swiadkiem w moim zyciu. Ludzie przywykli do absurdu, robia rzeczy tak groteskowe, i co gorsza - nie zdaja sobie zupelnie sprawy w jakie barwy ubieraja swoje czyny, mistrzowie Kochanowski, Fredro, czy przeciez takze z pochodzenia polak - Topor, o ile by jeszcze zyli, mieliby pelne rece roboty - im wiekszy tzw. rozwoj cywilizacyjny, tym wiecej owych 'kwiatkow'.

0 komentarze: