Wczoraj z nudow podreptalem do kinosyfu, na najnowsza czesc Batmana, bylem
na poprzednich w kinie, wiec skuszony przychylnymi recenzjami i sentymentem
do DC Comics [wlasnie za Batmana, Punishera i Lobo], kupilem bilet....
Musze przyznac, iz nie rozczarowalem sie, i jest to chyba najlepsza czesc Batmana,
jaka zostala nakrecona, zajebisci aktorzy [no, na pewno z wyjatkiem mlodej
pani prawnik, ktorej gra jest raczej toporna, i drewniana], efekty specjalne takie, ktorych prawie
nie widac [czyli najlepsze], momentami dosyc fajnie pokrecona fabula...
Co mi sie podobalo:
-Batman zagrany jest zajebiscie sugestywnie, i wyglada jakby byl zywcem wyjety
z charakteryzatorni z lat trzydziestych, jego grymasy, krotkie zdania robia naprawde
dobra robote - widac powrot do korzeni komiksu, z czasow przedwojennych, taki niuans, a cieszy...
-Batman ukazany jest jako zwykly czlowiek, ma siniaki, pali sie, na poczatku nie potrafi
zgarbnie chodzic po murach, etc.
-Poczatek filmu wcale nie dzieje sie w Gotham, tylko gdzies w Chinach, i zrobil mi niezla srube,
bo wyjasnia metamorfoze Bruce'a w msciciela, i cala ta Liga Cieni - troche infantylna, ale kocham
ten zabojczy infantylizm w komiksach z Batmanem, wiec jest na miejscu, tak samo jak kiczowaty usmiech
Nicholsona z jedynki i muzyka Prince'a z tej samej czesci....
-Gary Oldman, grajacy walczacego z korupcja gliniarza, zajebiscie podobny jest do Gordona Freemana
z Half Life'e, caly czas podczas seansu mialem miks Half'a z Batmanem, fajne uczucie, dodajace jakiegos
innego, dziwnego smaczku calosci
-Gotham - rendery boskie, najlepsza jest kolejka miejska, pociag poruszajacy sie kilkadziesiat metrow nad Gotham, na wielkim wiadukcie - tak samo wnetrza wagonow, usyfione, zatagowane, brudne, o niebo lepsze niz w Sin City!
-Niebo, cala zatoka, i noc...
-Deszcz w Gotham - parujace hot-dogi i chinskie zarcie, zapachnialo troche innym blejdrannerem, tylko brakowalo latajacych bannerow
-polswiatek Gotham, zepsuty, skorumpowany, troche nawiazan do Wielkiego Kryzysu w Stanach, lekko
prohibicyjnie...wyjasnia historie Wayne Tower, i dlaczego ludzie zaczeli schizowac, zabijajac wychodzacych z teatru mieszkancow...
-Dziwkarski, Unisex, Kierownik Arkham [wolalem stara nazwe tego szpitala dla psycholi - Gotham Asylum, byla jakas bardziej gotycka], i jego psycho-gaz, ktorym wywolywal haluny o swoich podopiecznych
-Rutger Hauer - yeach! ale on kurna stary jest, ale powierzono mu role lekko schizofreniczna, dwuznaczna,
do ktorej pasuje jak ulal, dla mnie Rutger always rules, mimo ze zagral postac raczej epizodyczna, i ten jego
przejebany wokal: "All things are in ..." heheh
-koncowka, nawiazujaca do jedynki [bo przeciez to prequel]
Co mi sie mniej podobalo:
-auta w Gotham, wszystkie w poprzednich czesciach byly albo maksymalnie kiczowate, albo maksymalnie-fajnie-retro-kiczowate, a tutaj jezdza same amerykanskie 'oplywowce' z lat dziewiecdziesiatych,
psujac klimat samego miasta
-batmobil - jednym sie bedzie podobac, innym nie, najlepszy jak dla mnie byl ten z jedynki, ktory wygladal
jak krzyzowka niemieckiej lodzi atomowej z lodowka z lat 60-tych ;], tutaj mamy cos innego, skrzyzowanie
hammera, z quadem ;]], pojazd wyglada jak z Unreal Tournament, ale nie jest tak zle, jest to nawet jakies odswierzenie, wiec moglem to dac takze do plusow...no i ten 'attack mode' kiedy kierujacy lezy 'na sledzia' w pojezdzie, heheh....
-momentami sztywne [nawet jak na Batmana!!!!] dialogi
-scena kiedy Bruce wlatuje do dolka-jaskini, i stoji, podczas kiedy chmara nietoperzy zapieprza tuz na niego, usmialem sie, bo render jak trzeba, a tutaj nawet wlosek na glowie sie nie poruszyl, nawet malutkie gowienko nie upstrzylo jego oblicza, wygladalo to tak, jak wygladalo - aktor stoji w blue-boxie, a z tylu puscili render nietoperzy...
Minusy to raczej drobne niuanse, ogolny feeling filmu jest jakis bardziej realistyczny, i dzieki temu blizszy
dla widza, co jest zajebistym plusem, powstal dobry film [lepszy od Sin City - ktory byl dla mnie lekka porazka, lepszy od Batmana Forever, i ciut lepszy od jedynki, czyli najlepszy z calej sagi].
Do zobaczenia w Arkham.
Odyn.
piątek, sierpień 05, 2005
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

1 komentarze:
Ciao Odyn/Vulture Des. ! Non potevi esprimere meglio il tuo pensiero riguardo a Batman . Complimenti per il tuo blog, è davvero bello! Continua a tenerlo aggiornato! Se ti va di visitare il mio sito che riguarda scommesse sportive clicca su questo link: qui troverai solo scommesse sportive !
Prześlij komentarz